Dwie wyprawki. Dwa światy. Jedno serce mamy.
Koniec wakacji w tym roku jest dla mnie wyjątkowo trudny. I chyba jeszcze bardziej niż zwykle przypomina mi, że kiedy nie mamy wpływu na wszystko, co dzieje się wokół nas, trzeba szukać dobrych chwil w tych najmniejszych rzeczach.